tesknota-czas-leczy-rany

Kocham Cię, będę tęsknić, PA!

Dzień dobry kochani!

 

Opowiem wam dzisiaj trochę o sobie, a zarazem poruszę kwestie miłości, wytrwałości i wiary w związek.

Jestem z moim narzeczonym 4 lata, 4 cudowne a zarazem ciężkie lata , za rok bierzemy ślub na który oboje z niecierpliwością czekamy. Jesteśmy udaną parą, w życiu dążymy do tego samego, nasze plany się pokrywają – chcemy mieć dzieci, domek z ogródkiem i być razem do końca – to tak w wielkim skrócie. Jak w każdym związku zdarzają nam się również gorsze dni, sprzeczamy się, nie odzywamy. Ja jestem z tych upartych, więc nie daje za wygrana, ale K. przyciąga mnie do siebie, przytula, daje buziaka w czoło i emocje trochę opadają, oczywiście problem nie znika, ale bez nerwowej łatwiej dojść do porozumienia.

Głównym problemem w naszym związku są wyjazdy za granice. Mój narzeczony w Polsce ma prace, która przynosi mu i satysfakcje i zyski, ale wciąż uparcie dąży do lepszego i lepszego życia, wiec dwa razy do roku na 2 miesiące wyjeżdża dorobić. Od początku tak jest i obawiam się, ze nie za szybko to się nie skończy, choć obiecane mam, że tylko do ślubu.
O wyjazdach zostałam poinformowana już na pierwszych naszym spotkaniach i oczywiście przyjęłam to do siebie bez żadnego problemu, jednak kto na pierwszej randce wie jak się życie potoczy.

Aktualnie jesteśmy w trakcie ósmego takiego rozstania, a ja dzień jego wyjazdu wciąż przezywam tak samo jak za pierwszym razem. Nie lubię pożegnań, więc robię to w tempie ekspresowym – kocham Cię, będę tęsknić, pa. Zamykam drzwi i wtedy łzy leją się litrami. Nie mogę się uspokoić. K. wyjeżdża zawsze w niedziele rano. także cale niedziele zawsze mam wycięte z życia. Potem już jest lepiej, nowy tydzień i nowe wyzwania, chociaż pustka, samotne wieczory są okropne. codziennie wieczorem rozmawiamy piszemy ale jednak to nie to samo.
Dodam również ze ja należę do tych osób, które zawsze maja co robić, lubią prace i nigdy się nie nudzą, jednak brak drugiej połówki obok to jakby brak części nas samych.

Jestem bardzo dumna z mojego narzeczonego, że tak odpowiedzialnie podchodzi do życia, że wciąż chce udoskonalać swojego miejsce pracy, zarabiać na nasza lepszą przyszłość, odkładać pieniądze, a w wolnym czasie brać z życia ile się da i nie oszczędzać na niczym, ale jak wiadomo, każdy medal ma dwie strony.

Czas spędzony osobno wolniej płynie, ale myślę, że tez czas dał nam dużo do zrozumienia. Umocniło to nasza miłości, weszliśmy na wyższy etap w związku, bardzo się szanujemy i cieszymy z każdej sekundy razem.

Jestem mega szczęściarą, ze mam takiego faceta u boku, bo oprócz 4 miesięcy rozłąki w roku mamy jeszcze 8.

 

Macie może podoba sytuacje? Co myślicie o rozłące,, umacnia czy rozdziela? A może wasza druga połówka również wyjeżdża, żeby zapewnić zabezpieczenie finansowe na przyszłość?

 

` Żegnać się co świt i wracać znów do siebie..

marzenia_1

Witaj mały świecie, wielkich przygód!

Jestem tutaj nowa, więc grzecznie się przywitam – DZIEŃ DOBRY!

Jeśli chcecie się dowiedzieć, czegoś o mnie, zapraszam do odnośnika – LITEROMANIACZKA.

Pierwszy wpis zazwyczaj nie ma konkretnego przesłania i mój taki będzie. Jak 50% chcę tutaj poruszać tematy życiowe o których często bardzo trudno powiedzieć nawet najlepszemu przyjacielowi – miłość, zazdrość, plany, wybory te złe i te dobre, marzenia, oczekiwania.
Niby nic nadzwyczajnego, ale każdy punkt widzenia jest wart poświęcenia chwili uwagi i zastanowienia się nad swoim zdaniem.
Czasem czytając wpisy, zwierzenia całkowicie nieznanej osoby można wnieść coś, choć odrobinkę do swojego życia, oczywiście w pozytywnym sensie. Można wyciągnąć wniosek i pójść może lepszą drogą na skróty. Życie bywa przewrotne i w przypadku blogowania, nigdy nie wiesz na czyj blog trafisz, ale jeżeli już trafisz to może jest jakiś powód.

Bardzo się cieszę, że tutaj jestem i że zdecydowałam się na ten krok, niby taki mały – bo założenie bloga to tylko chwilka, ale jednak wielki, bo myślałam o tym od paru tygodni. To będzie taki mój minimalny kawałek sieci, chwilka relaksu i postukania w klawiaturę, wylania myśli.

Mam nadzieje, że będzie mi tu dobrze.

Swoją drogą, potrzebuje pomocy w ogarnięciu tych wszystkich opcji, pomoże mi ktoś umeblować LITEROMANIACZKĘ? :)

Pozdrawiam i do następnego!

` Aby osiągnąć wspaniałe rzeczy musimy marzyć tak dobrze, jak działać.